Wysłany: 2010-06-29, 22:29 Japończycy kupują polskiego Wedla
Wedel przyczółkiem do ekspansji Azjatów w regionie?
Kraft sprzeda Wedla grupie Lotte. Mogłoby się wydawać, że to duże zaskoczenie, bo faworytem w tym wyścigu był Hershey. Jednak, jak dowiedział się „Parkiet”, Lotte to firma powiązana z Hersheyem.
Jedna z najsłynniejszych polskich marek wkrótce stanie się własnością japońskiej Lotte Group. Amerykański koncern Kraft Foods poinformował wczoraj, że właśnie tej spółce sprzeda Wedla. Wartości transakcji nie ujawniono. Wcześniej analitycy szacowali, że może ona przekroczyć 800 mln zł.
Sprzedaż Wedla wymusiła na Krafcie Komisja Europejska, która uzależniła od tej transakcji zgodę na styczniową fuzję z brytyjskim Cadbury.Sprzedaż obejmuje cały biznes Wedla, w tym pijalnie czekolady oraz zakład produkcyjny w Warszawie. Ustalono, że około tysiąca pracowników Cadbury Wedel przejdzie do Lotte. Jeśli Komisja Europejska się zgodzi, Kraft zatrzyma fabrykę w Bielanach Wrocławskich. Amerykanie utrzymają też pozostałą część działalności Cadbury w Polsce, w tym markę Halls, oraz dwa zakłady produkcyjne w Skarbimierzu.
Tropy wiodą do Hersheya
W branży i w źródłach zbliżonych do transakcji mówiło się, że faworytami w wyścigu o Wedla są amerykański producent czekolady Hershey oraz szwajcarski koncern Nestle. Agencja Dow Jones kilka dni temu wskazywała, że to właśnie pomiędzy nimi wybierze Kraft. Skąd zatem wzięło się Lotte? Z informacji, do których dotarł „Parkiet”, wynika, że istnieją powiązania kapitałowe pomiędzy japońską grupą a Hersheyem. Firmy mają już za sobą wspólne przedsięwzięcia, w tym na rynku chińskim.
Nie wiadomo, jaką strategię Lotte przyjmie w naszym kraju. Zakup Wedla to pierwsza inwestycja Japończyków w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Rewolucji na rynku nie będzie
Dzięki tej transakcji Lotte wskoczy od razu na pozycję wicelidera segmentu czekolady w Polsce. Według najnowszych danych Memrb Wedel ma w nim 24 proc. udziałów. Pierwszy jest Kraft z 34 proc. Z kolei w całym rynku słodyczy Wedel kontroluje około 12 proc., a Kraft nieco ponad 21 proc.
Analitycy nie spodziewają się jednak, aby ta transakcja wywołała rewolucję na polskim rynku słodyczy. Wskazują nawet, że Japończykom może być trudno wprowadzić na nasz rynek swoje produkty. Powód? Wyroby japońskiego producenta mogą nie trafić w gust Polaków.
– Wszystko zależy od podejścia Japończyków do polskiej spółki – czy potraktują ją jako przyczółek do ekspansji w regionie czy będą korzystać z bieżącej pozycji Wedla i jego zysków – mówi Tomasz Manowiec z Biura Maklerskiego BGŻ. Dodaje, że w pierwszym przypadku możliwy jest scenariusz ostrej walki o udziały rynkowe, co negatywnie odbiłoby się na kondycji wszystkich graczy na rynku słodyczy. – Druga możliwość byłaby dla rynku raczej neutralna – uważa analityk.
Eksperci podkreślają też, że dla rynku spożywczego kluczowe jest, czy Lotte planuje rozszerzyć markę Wedel na inne produkty. Przedstawiciele branży nie chcą komentować transakcji. – Nie znamy firmy i nie wiemy, jaką strategię będzie miała na polskim rynku. Informacja o zakupie Wedla przez Lotte jest sporym zaskoczeniem – mówi Dariusz Orłowski, szef Wawelu. Nie udało nam się uzyskać komentarza Mieszka.
Jutrzenka przegrała z gigantami
Jednym z podmiotów, które walczyły o Wedla, jest giełdowy producent słodyczy Jutrzenka.
– Informacja o zakupie Wedla przez grupę Lotte nie jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Spodziewaliśmy się, że kupcem może być duży międzynarodowy koncern. To, że Lotte wchodzi na polski rynek, jest dla nas potwierdzeniem jego atrakcyjności – komentuje Jan Kolański, prezes i największy udziałowiec Jutrzenki.
Analitycy podkreślają, że Jutrzenka od początku miała niewielkie szanse w starciu z międzynarodowymi koncernami. – Przegrana walka o Wedla nie jest złą wiadomością, ponieważ duża ilość chętnych sugeruje, że ostateczna cena była stosunkowo wysoka – komentuje Manowiec. Dodaje też, że od jakiegoś czasu Jutrzenka nie pojawiała się w gronie ostatecznych oferentów, więc fakt ten został już zdyskontowany w cenach. – Spółka ma inne cele potencjalnych akwizycji, które teraz staną się bardziej prawdopodobne – podkreśla analityk.
Informacja, że Jutrzenka nie kupi Wedla, pojawiła się na rynku wczoraj przed południem. Nie wywołała dużego rozczarowania. Przez większość dnia kurs giełdowej spółki się nie zmieniał lub lekko spadał. Na zamknięciu sesji akcje Jutrzenki wyceniono na 3,69 zł (–1,6 proc.).
Nie wiadomo, jakie będą losy emisji akcji przygotowywanej na sfinansowanie zakupu Wedla. Majowe walne zgromadzenie akcjonariuszy zgodziło się na wypuszczenie prawie 129 mln walorów. Minimalna cena emisyjna to 4,3 zł. Firma mogłaby pozyskać ponad 0,5 mld zł. Niewykluczone, że w związku ze sprzedażą Wedla Japończykom w najbliższym czasie Jutrzenka opublikuje komunikat w sprawie planowanej oferty.
Wedel to jedna z najstarszych polskich marek. Jej początki sięgają połowy XIX wieku. W ubiegłorocznym rankingu „Rzeczpospolitej” została wyceniona na ponad 0,7 mld zł. Według agencji Dow Jones o jej przejęcie od Krafta początkowo starało się ponad 20 podmiotów.
Dobrze, że opyliłem akcje Jutrzenki (która kupiłem licząc, że przejmie wedla), na długo przed transakcja, bo tera w dół poleci. Zresztą i tak wszystko leci
_________________ Pyt: Czy na dobre rzeczy warto czekać?
Odp: Dobre rzeczy zawsze takie będą. Po co czekać?
Ponoć na rynku (czyli jak rozumiem - również jeśli chodzi o wybór czekolad i dostępne produkty) ma się nic nie zmienić, więc na czekoladki z tofu i wasabi bym raczej nie liczyła. Ale ciekawy jest sam fakt, że Japończycy kupili Wedla. Przecież jak się jedzie do Japonii do znajomych i trzeba im zawieźć jakieś omiyage, to wiadomo, że najlepiej sprawdzają się bombonierki Wedla z Chopin'em na pudełku. Wedel to jeden z symboli Polski, które Japończycy stosunkowo dobrze znają i lubią.
Przecież jak się jedzie do Japonii do znajomych i trzeba im zawieźć jakieś omiyage, to wiadomo, że najlepiej sprawdzają się bombonierki Wedla z Chopin'em na pudełku.
No to będzie klops, jak Japończycy wprowadzą to u siebie :P
Hmm, ptasie mleczko... とり の ミルク ? xD
Wiek: 21 Dołączyła: 23 Sty 2010 Posty: 16 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-30, 15:24
Ooo, to ciekawe * . *
Byłoby miło, gdyby jednak Lotte wprowadziło coś fajnego na nasz rynek, choćby tę czekoladę z nadzieniem z zielonej herbaty : P
Ale z drugiej strony:
Maciej J. napisał/a:
Ewa napisał/a:
Przecież jak się jedzie do Japonii do znajomych i trzeba im zawieźć jakieś omiyage, to wiadomo, że najlepiej sprawdzają się bombonierki Wedla z Chopin'em na pudełku.
No to będzie klops, jak Japończycy wprowadzą to u siebie :P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum